Real miażdży, Schalke sprawca sensacji
Real Madryt pokonał Tottenham Hotspur 4:0 (1:0), a Inter Mediolan poległ na San Siro 2:5 (2:2) z Schalke 04 Gelsenkirchen w pierwszych ćwierćfinałowych spotkaniach piłkarskiej Ligi Mistrzów.
Real Madryt jest o krok od półfinału LM, po tym jak we wtorkowy wieczór rozprawił się z Tottenhamem funduj±c im cztery bramki.
Mecz rozpocz±ł się od ataków podopiecznych Mourinho i na efekty nie trzeba było długo czekać. Już w 4. minucie po rzucie rożnym bramkę głow± zdobył wypożyczony do Realu Emmanuel Adebayor. Piłka nim wpadła do bramki przeleciała jeszcze między nogami stoj±cego przy słupku Luki Modricia.
Olbrzymi wpływ na rozwój sytuacji na boisku miała czerwona kartka, któr± zobaczył już w 15. minucie Peter Crouch. Angielski napastnik „Kogutów” dwukrotnie ostro atakował defensorów gospodarzy, za co arbiter nie wahał pokazać mu się dwukrotnie żółtej kartki.
Od tej pory to Real rozdawał karty, a cofnięci piłkarze londyńskiego zespołu ograniczali się do sporadycznych kontrataków. Pomimo przewagi „Królewskich” w pierwszej połowie więcej bramek kibice zgromadzeni na Santiago Bernabeu nie zobaczyli.
Dzieła zniszczenia ekipa z Madrytu dokonała w drugich 45 minutach. Najpierw w 57. minucie po razu drugi Heurelho Gomesa pokonał Adebayor, który strzałem głow± wykorzystał „wrzutkę” Marcelo. Piętna¶cie minut póĽniej wynik podwyższył Angel Di Maria. Argentyńczyk pięknym strzałem w „okienko” pokonał bramkarza go¶ci. Dzieła zniszczenia dopełnił na trzy minuty przed końcem regulaminowego czasu gry Cristiano Ronaldo. Po do¶rodkowaniu Kaki Portugalczyk uderzył z pierwszej piłki, a zagapiony Gomes po rękach wpu¶cił futbolówkę po krótkim słupku.
Prawdziwy koszmar przeżyli zgromadzeni na San Siro sympatycy Interu. Obrońca tytułu mistrzowskiego sromotnie poległ w starciu z wicemistrzem Niemiec Schalke 04 Gelsenkirchen.
Mecz ¶wietnie rozpocz±ł się dla gospodarzy. Już w 25 sekundzie meczu piękn± bramkę zdobył Dejan Stankovic. Po długim wybiciu piłki przez Manuela Neuera futbolówka wpadła wprost pod nogi Serba, który natychmiast uderzył i posłał j± długim lobem do bramki.
To był pierwszy z siedmiu goli jakie padły w tym spotkaniu. Pierwsza połowa zakończyła się remisem 2:2, bo Inter, choć miał przewagę, popełniał błędy pod własn± bramk±. Po zamieszaniu w polu karnym wyrównał najpierw Matip. Potem na gola strzelonego przez Diego Milito odpowiedział Edu, wykorzystuj±c niezdecydowanie obrońców.
W drugiej połowie kompletnie pogubił się mistrz Wloch. Już po 12. minutach od jej rozpoczęcia go¶cie prowadzili dwiema bramkami. W 53. minucie Raul wykorzystał podanie Farfana, a chwilę póĽniej po akcji Jurado, do własnej siatki piłkę skierował Ranocchia.
Na domiar złego gospodarze kończyli mecz w dziesi±tkę, po tym jak drug± żółt± kartkę po czwartym golu dla rywali obejrzał Cristian Chivu. W 75. minucie Nerrazurich dobił Edu, zdobywaj±c drugie trafienie w spotkaniu.


