Wielkie emocje w Monachium, awans United

Bayern Monachium uległ na własnym stadionie Interowi Mediolan 2:3 (2:1) po emocjonuj±cym spotkaniu i odpadł z rozgrywek Ligi Mistrzów. Na Old Trafford Manchester United rozprawił się z Olimpiquem Marsylia 2:1 (2:0).

Przed trzema tygodniami na San Siro było 1:0 dla „Bawarczyków”. Wydawało się, że z tak wywalczon± zaliczk± niemiecki zespół nie może nie awansować. Po arcyciekawym meczu stało się jednak inaczej i to zwycięzcy ubiegłorocznej edycji Ligi Mistrzów zagraj± w ćwierćfinale.

Idealnie spotkanie rozpoczęło się dla Interu. Już w 4. minucie z głębi pola piłkę do Samuela Eto’o zagrał Goran Pander, a Kameruńczyk nie zmarnował wy¶mienitej okazji i wyrównał bilans dwumeczu. Zaraz po strzeleniu bramki Bawarczycy ruszyli do arbitra reklamuj±c ewidentnego spalonego, jednak Pedro Proenca wskazał na ¶rodek boiska.

Niecałe dwadzie¶cia minut póĽniej było już 1:1. Fatalny bł±d popełnił Julio Cesar, który wypu¶cił piłkę z r±k po strzale Arjena Robbena zza pola karnego. Do futbolówki dopadł wówczas Mario Gomez i sprytnym strzałem posłał j± do bramki.

Jeszcze przed przerw± Bawarczyków na prowadzenie wyprowadził Thomas Muller. Thiago Motta przeci±ł podanie rywali, ale niefortunnie podał j± pod nogi reprezentanta Niemiec, a ten wykorzystał prezent.

Pocz±tek drugiej połowy to zachowawcza gra zadowolonego z wyniku Bayernu i brak pomysłu na rozmontowanie obrony gospodarzy Interu. Dochodziło do sporej ilo¶ci fauli, a sędzia musiał sięgn±ć po żółte kartki.

W 62. minucie Wesley Sneider poderwał swój zespół i dał nadzieję na awans. Holender hukn±ł z 20 metrów w długi róg bramki i zdobył gola.

O tym jak okrutny i przewrotny jest futbol kibice Bayernu przekonali się w 88. minucie. Samuel Eto’o wyłożył piłkę na 12. metr do Gorana Pandeva, a ten precyzyjnym strzałem w „okienko” dał Interowi prowadzenie. Do końca już nic się nie zmieniło i dzięki golom zdobytym „na wyjeĽdzie” to zespół z Mediolanu awansował do kolejnej rundy rozgrywek.

W drugim wtorkowym meczu 1/8 finału Manchester United podejmował na własnym obiekcie Olimpique Marsylia. Po bezbramkowym pierwszym spotkaniu kibice jednych i drugich spodziewali się przede wszystkim bramek.

Od mocnego uderzenia rozpoczęły „Czerwone Diabły”. W 5. minucie w pole karne wpadł Wayne Rooney i podał do wbiegaj±cego Javiera Hernandeza, a ten z dwóch metrów wpakował piłkę do siatki.

Na kolejne bramki czekać przyszło 74 tys. zagorzałych fanów zgromadzonych w „Teatrze Marzeń” do 75. minuty. Drug± bramkę w tym spotkaniu zdobył wówczas Hernandez. Meksykanin wykończył akcję Antonio Valencii i Rayna Giggsa i przybliżył swój zespół do ¼ finału.

Nerwowo zrobiło się jednak w 83. minucie, kiedy to rzucie rożnym do własnej bramki piłkę skierował Wes Brown. Francuski zespół rzucił się do ataków, ale nie był w stanie zdobyć daj±cego awans gola.

W ¶rodę na Santiago Bernabeu Real podejmie Olimpique Lyon (1:1 w pierwszym meczu), a Chelsea zagra na własnym stadionie z FC Kopenhag± (pierwszy mecz 2:0 dla zespołu z Londynu).

wirtualne portfele

kasyna on-line